.

.

wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowanie 2014 roku

Hej! Jest już 30 grudnia 2014r. Za kilkadziesiąt godzin będzie już nowy rok. To niesamowite jak ten czas szybko leci, pamiętam jak rok temu szykowałam się na sylwester, a teraz już szykuję się na kolejny. Można powiedzieć, że jestem z tego roku zadowolona, spełniłam kilka moich marzeń i osiągnęłam parę moich celów, a więc podsumowując:

  ♥ Zaczęła się moja przygoda z blogowaniem (04.04.2014) - założyłam swojego pierwszego bloga na onecie, odtąd stało się to moją małą pasją i nie wyobrażam sobie życia bez bloga.

  ♥ Pojechałam na koncert Dawida Kwiatkowskiego (05.04.2014) - to było moje trzecie spotkanie z idolem. 

  ♥ Wyjechałam na kolonie (28.06.2014) - nie da się opisać, jaka atmosfera panowała w naszej grupie. Było super, chyba nigdy nie zapomnę tych dwóch tygodni.

  ♥ Wakacje - spędziłam je w towarzystwie najlepszych osób, czyli w towarzystwie moich przyjaciół i rodziny. 

  ♥ Przeniosłam się na blogspot (25.08.2014) - to była genialna decyzja, nad którą bardzo długo się zastanawiałam.

  ♥ Podpisywanie płyt (26.11.2014) - opisywałam już Wam to zdarzenie na blogu, a tu dodam tylko tyle, że widziałam go już czwarty raz.

Te zdarzenia najbardziej utkwiły mi w pamięci i myślę, że długo z niej nie wyjdą. Przygotowałam dla Was także gifa z moimi zdjęciami z tego roku. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. : )


A korzystając z okazji, chciałam Wam życzyć:
  Szczęśliwego nowego 2015 roku, abyście spełnili w nim wszystkie swoje marzenia i oby był jeszcze lepszy od tego.

sobota, 27 grudnia 2014

Po Świętach

Hej! W ostatnim poście pisałam o tym, że nie ma śniegu, a wczoraj wyglądając przez okno, zaraz po przebudzeniu, zauważyłam biały puch na ziemi. Co prawda jest go tyle co kot napłakał, ale ważne, że jest.  Już po świętach, nienawidzę jak najbardziej oczekiwany czas w całym roku, mija tak strasznie szybko, to tylko 3 dni w roku i w nich czas musi tak pędzić. 
Ale w skrócie mówiąc spędziłam ten okres w ciepłej, rodzinnej atmosferze, co jest chyba najważniejsze, jestem zadowolona z prezentów, które dostałam od bliskich, usłyszałam dużo miłych słów, obejrzałam wiele fajnych świątecznych filmów. Jedyny minus, który pewnie też wpada Wam do głowy to - zdecydowanie za dużo jedzenia i dodatkowe kilogramy na wadze! 





Na szczęście zostało nam jeszcze półtora tygodnia na leniuchowanie. Mam nadzieje, że post, jak i zdjęcia Wam się podobały. 

A jak tam Wasze wrażenia po świętach?  Dostaliście swoje wymarzone prezenty?



wtorek, 23 grudnia 2014

Christmas Posts #4

Hej! Jutro już Wigilia, dzień, w którym nie ma miejsca na kłótnie i w którym nikt nie powinien być sam. Ja osobiście nie mogę się jej doczekać, zresztą jak co roku. Szkoda tylko, że w moim mieście nie spadł jeszcze śnieg i to jest jedyny minus tej zimy, który zauważyłam. 


Christmas Posts #4 - Wesołych Świąt

Cóż przede wszystkim chciałabym Wam życzyć: spokojnych, radosnych Świąt, abyście w ten szczególny dzień nie byli smutni, ani samotni oraz dużo prezentów pod choinką. Życzę Wam, abyście w następnym roku spełniali swoje najskrytsze marzenia i po prostu byli zadowoleni ze swojego życia, bo to jest najważniejsze!

Zostawiam Wam kilka moich zdjęć, które zrobiłam kilka dni temu. Mam nadzieje, że Wam się spodobają. 





WESOŁYCH ŚWIĄT!

sobota, 20 grudnia 2014

Christmas Posts #3

Hej! Sobota, zaczynamy ponad dwa tygodnie bez szkoły. Na to właśnie czekałam. Ostatnie lekcje w tym roku już za nami. A ja dziś postanowiłam, że napiszę dla Was kolejny post z serii "Christmas Posts". Zapraszam!

CHRISTMAS POSTS #3 - ULUBIONE PIOSENKI I FILMY

~ FILMY ~

1. "Wesołych Świąt" jest to film, który oglądam od 3 lat w każde święta. Idealna komedia, która zawsze mnie rozśmiesza. 

2. "Listy do M." to jedyny polski film, który zaliczam do grupy "ulubionych". Jest to jeden z niewielu filmów, bez którego nie wyobrażam sobie świąt.

3. "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Yorku", pewnie nie jest to dla Was wielkie zaskoczenie. Należę do tej grupy ludzi, którzy mogą oglądać je cały czas. 

 
 ~ MUZYKA ~

1. "Last Christmas" to piosenka, którą wszyscy musieli chociaż raz słyszeć, to ona najbardziej kojarzy mi się ze świętami. 

2. "Santa tell me" piosenka młodej wokalistki Ariany Grande, która mimo tego, że została stworzona niedawno już należy do moich ulubionych piosenek. 

3. "All I Want For Christmas Is You" piosenka, którą aktualnie słucham i mimo, że za oknem nie ma śniegu to słysząc ją w 200% czuję święta. 

4. "Jak ja kocham te święta" ostatnia świąteczna piosenka, o której zresztą już Wam opowiadałam. Jest cudna na długie zimowe wieczory. 

 
A Wy macie jakieś ulubione świąteczne piosenki i filmy?

wtorek, 16 grudnia 2014

Christmas Posts #2

Hej! Jeszcze trzy dni w szkole i upragniona przez wszystkich przerwa świąteczna. W domach jest już dosyć sporo świątecznych ozdób i właśnie z tym będzie wiązał się ten post.

CHRISTMAS POSTS #2 - MOJE ŚWIĄTECZNE OZDOBY

Przystroiłam mój pokój już w sobotę, zaraz po tym jak zrobiłam generalne sprzątanie w moim pokoju, więc zapraszam Was serię zdjęć moich świątecznych ozdób: 










A Wy udekorowaliście już swoje pokoje?

sobota, 13 grudnia 2014

Christmas Posts #1

Hej! Na początku miałam taki zamysł, aby to wszystko było w jednym poście, ale pomyślałam, że chyba nikt nie przeczyta go do końca, bo będzie taki długi, więc postanowiłam zrobić z jednego wpisu serię świątecznych postów.  Zapraszam! 

CHRISTMAS  POSTS #1 - ZA CO KOCHAM ŚWIĘTA?

Pytanie jest dla mnie i jak pewnie dla wszystkich z Was bardzo, bardzo proste i nie mam większego problemu na nie odpowiedzieć, więc kocham święta za:

♥ Magiczną atmosferę
♥ Świąteczne ozdoby
♥ Prezenty, którymi jesteśmy uszczęśliwiani
♥ Prezenty, którymi uszczęśliwiamy innych 
♥ Długie zimowe wieczory
♥ Choinkę
♥ Świąteczne filmy
♥ Przerwę od szkoły
♥ Pierniki
♥ Śnieg ( który nie zawsze się pojawia )
♥ Długie rozmowy przy Wigilijnym stole 
♥ Tradycję, które w każdej rodzinie się od siebie różnią 
♥ Świąteczne reklamy 
♥ Mandarynki ( zapach i smak, który najbardziej kojarzy mi się z tym okresem ) 

Mam nadzieję, że o niczym ważniejszym nie zapomniałam, bo gdybym miała wymieniać takie drobne rzeczy to chyba bym to pisała z 2 godziny. 

"Jak jak kocham te święta" - tytuł tej ostatnio stworzonej piosenki powtarzam sobie codziennie po kilka razy. Zdecydowanie to jedna z moich ulubionych piosenek na te święta, nie tylko dlatego, że śpiewa w niej Kwiat, ale dlatego, że jej słowa są mi takie bliskie : "Pokój, dom, kolęda i miłość, pośród nas. Bombki na choince i gwiazdy świecą się na niebie. Dziadek przy kominku i mama krząta się." Te słowa chyba najbardziej ilustrują święta, które są w naszych domach.



A Wy za co najbardziej kochacie święta?

środa, 10 grudnia 2014

Memories

Hej! Ostatnio przeglądając wszystkie albumy w domu, wpadłam na pomysł, aby napisać post właśnie o tym - o wspomnieniach. Cóż to jedyna nasza szansa, aby w małym stopniu przypomnieć sobie przeszłość. Mogą być dobre, które na pewno lepiej się wspomina, ale i te złe, do których nie chcemy zwykle wracać i które nas dręczą.
Bez wspomnień świat byłby nudny tak samo jak np. bez marzeń, wyobrażacie sobie przeżyć coś fajnego i nie wrócić do tego zdarzenia w przyszłości ani razu? Bo ja chyba nie. Ja mam taki charakter, że gdy przydarzy mi się coś fajnego i miłego to wracam do tego i wracam, a wraz z wspomnieniami powracają do mnie wszystkie emocje, które towarzyszyły mi tamtym razem. Oczywiście nie pamiętam takich małych szczegółów, ale główne wątki chyba zostają w mojej głowie na zawsze. 

Ja głównie przeglądając albumy lub oglądając filmy z mojego dzieciństwa najwięcej wspominam i tak chyba każdy robi, ale ostatnio też blog stał się moim miejscem, gdzie wchodzę, przeglądam posty, patrze na zdjęcia i wspominam: jak?, gdzie? i w jakich okolicznościach pisałam posta albo robiłam do niego zdjęcia. To według mnie jest ogromna zaleta blogowania, bo te słowa, które tu napiszę, które będą na mojej stronie same nie znikną, jeżeli już to i tak ja bym musiała zadecydować o ich usunięciu.




Ostatnie zdjęcie przedstawia posty od początku mojej przygody z blogowaniem, dzięki, którym mogę się w małym stopniu cofnąć do przeszłości i dzięki, którym po prostu mogę powspominać!


niedziela, 7 grudnia 2014

Mikołajki!

Hej! Znowu niedziela, za parę godzin będzie już nowy tydzień, a wraz z nim coraz mniej czasu do świąt. 
Mikołajki już za nami, to pierwszy prawdziwy "stopień" do świąt. Teraz już coraz częściej spotykane są ubrane w lampki domy czy balkony, a sklepach wszędzie są świąteczne ozdoby, choinki i bombki, ten piękny okres się już zaczął. Nie ukrywam, że teraz żyję tylko świętami, ciągle o nich myślę, odliczam do nich dni. Głównymi powodami są oczywiście prezenty i długa przerwa od szkoły, co myślę, że się wszystkim przyda na zregenerowanie sił.
Przechodząc do Mikołajków, ja swoje postanowiłam spędzić aktywnie, chodząc po sklepach. Od dawna chciałam zorganizować sobie taki dzień, ale jakoś dopiero wczoraj to mi się udało. Wszystkie moje zaplanowane zakupy zrealizowałam, więc był to bardzo fajnie spędzony czas! Uwielbiam to święto, a najbardziej chyba te małe upominki, którymi jesteśmy obdarowywani przez bliskich. 
Zostawiam Was z kilkoma moimi zdjęciami ze Świątecznym akcentem w postaci czapki mikołaja. ; )




A Wy jak spędziliście Mikołajki?

piątek, 5 grudnia 2014

Nie zmieniaj się!

Hej! Ostatnio dużo myślałam o zmianach jakie zachodzą w naszym życiu, trochę o takich, które są kolejnymi etapami naszego życia, a  trochę o zmianach, które zachodzą w naszych charakterach. 
W show-biznesie to jest chyba najbardziej zauważalne. Zwykle bywa to tak, że na początkach kariery jest się "normalnym" tzn. nie wywołuję się żadnych skandali. Natomiast z biegiem czasu, to wszystko się zmienia, coś odbija do głowy, zaczynają się kontrowersje, skandale i sprzeciwianie się wszystkiemu. Nie jedna gwiazda bardzo dużego formatu skończyła swoją karierę, mając miliony fanów na całym świecie i mając w sobie ten sam talent jaki miała kilka lat wcześniej. 
Ostatnio im bardziej zaczęłam o tym myśleć, to tym bardziej zaczęłam to zauważać w świecie, który mnie otacza. Jeżeli by mi ktoś powiedział, że jakaś osoba będzie taka i taka parę lat temu, to nigdy, nigdy bym w to nie uwierzyła. A jednak czasy się zmieniają wraz z ludźmi i ich charakterami, niektórych zmieniają na lepszych, a niektórych niestety na gorszych. Czasami najbliższe mi osoby, nawet z rodziny zmieniają się do takiego stopnia, że nie chciałabym ich w ogóle znać. Dla mnie osobiście dużym wyczynem jest zachowanie swojego charakteru mimo wszystko i nie zmienianie go szczególnie dla kogoś.


A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

wtorek, 2 grudnia 2014

Pomagajmy!

Hej! Mamy już grudzień, miesiąc, który jest dla mnie najbardziej magicznym miesiącem w całym roku, który najbardziej kojarzy mi się ze szczęściem. Długo czekałam na to, abym mogła oficjalnie napisać, że :  
"Mój ulubiony zimowy miesiąc właśnie się zaczął".
Teraz tylko trzeba cierpliwie czekać na święta, które będą już za niecałe trzy tygodnie. Ale im bliżej świąt, tym czas mi wolniej płynie.

Przejdźmy już do sedna postu. W ostatni weekend zrobiłam wszystko, co zamierzałam zrobić, więc było to weekend dla mnie doskonały. W sobotę odpoczywałam, ale też zajęłam się sprawami związanymi ze szkołą. Na wszystko miałam czas. Obejrzałam filmy, które chciałam obejrzeć już od bardzo, bardzo dawna i zaplanowałam sobie posty na następny tydzień.
Niedziela była dla mnie dniem bardzo ważnym, ponieważ brałam udział w akcji charytatywnej, polegała ona na tym, aby sprzedawać Mikołaje zrobione z białej czekolady. Sprzedawaliśmy je w kościele i pieniądze, które uzyskaliśmy były przeznaczone dla potrzebujących. W ogóle nie uważam tego czasu za stracony. Pomagając stajemy się lepszymi ludźmi. Nawet jeżeli to byłby zwykły sms, to i tak jest, to dużo, bo w niektórych przypadkach każdy grosz się liczy. Nie siedźmy bezczynnie tylko pomagajmy, jak tylko się da!






piątek, 28 listopada 2014

Podpisywanie Płyt ♥

Hej! Przedwczoraj w Manufakturze odbyło się podpisywanie płyt Dawida Kwiatkowskiego - "Pop&Roll". Oczywiście jestem jego fanką i musiałam tam być. 
Podpisanie zaczęło się o 17:00, ja przyjechałam o 18:05, bo sprawy związane ze szkołą wszystko opóźniły i jeszcze dojazd, więc wcześniej nie mogłam tam się znaleźć. Ale zbytnio nie miało to żadnego znaczenia, bo dziewczyny, które były od godziny 15:30 - 16:00, wylądowały na końcu kolejki, tak jak to zwykle bywa. Czekałam w kolejce z 2 godziny, w końcu ochroniarze dopuścili mnie do Kwiata. Podpisał mi się na płycie i na doniczce ( pomysł mojej koleżanki Patrycji, który ja zrealizowałam ). Trochę go tym rozbawiłam. Na koniec naszej krótkiej rozmowy przybiliśmy piątkę. Po wyjściu za barierki, cała się trzęsłam, oczywiście też się bardzo wzruszyłam ( tak ja i w kolejce i przed podpisywaniem ). Nie panowałam nad swoimi rękoma, do takiego stopnia, że trudno mi było się napić z butelki.
To było moje czwarte spotkanie z idolem i  mam wielką nadzieję, że nie ostatnie. Z każdym jestem z nim coraz bardziej związana i z każdą chwilą coraz bardziej nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego i bez Kwiatonator. Kocham ich!






Zdjęcia trochę niewyraźne wiem, ale zrobić zdjęcie człowiekowi, który się ciągle wierci to nie lada wyczyn.

niedziela, 23 listopada 2014

Gdy chcesz tęczy, pogódź się z deszczem.

Hej! Ta maksyma, którą widzicie w tytule postu, ciągle jest w mojej głowie, odkąd obejrzałam film "Gwiazd naszych Wina". Sam film jest bardzo wzruszający, oglądając go ciągle płakałam, nawet gdy były te pozytywne sceny moje oczy były pełne łez. Na niewielu filmach, aż tak się wzruszałam.

Gdy chcesz tęczy pogódź się z deszczem - piękne słowa dające dużo do myślenia. Wszystko co przebywamy, co nam się wydaję najgorsze, musimy przejść, pokonać to, bo po tym może być już tylko lepiej. Poddanie się, jest najgorszym co może być, to prawda łatwo mówić , trudniej wcielać to w życie. Znam to, też się denerwuję, gdy ktoś mi tak mówi, ale co innego ma poradzić? - "Poddaj się, nie walcz?!" To nie jest zbyt motywujące, prawda? 
Chyba każdy by wolał słyszeć to głupie "Nie poddawaj się", niż "To nie ma sensu, nic nie rób, zostaw to, tak jak jest".
Ale do rzeczy, po nocy zawsze przychodzi dzień, po tygodniu zawsze przychodzi weekend, po deszczu zawsze wychodzi tęcza, więc dlaczego po czymś złym co tobie się przytrafiło, nie może zdarzyć się coś dobrego! 
Grunt to trzymać głowę wysoko w górze i nie przejmować się tym złym co nam się wydarzyło.


piątek, 21 listopada 2014

Małymi kroczkami zbliżają się ŚWIĘTA...

Hej! Zaczyna się chyba najlepszy okres w roku. W sklepach są już choinki, bombki, świeczki i wszystko co do tego podobne, w telewizji pojawiają się świąteczne reklamy, a na naszych termometrach jest już coraz niższa temperatura, więc można powiedzieć, że małymi kroczkami zbliżają się ŚWIĘTA! To według mnie najlepszy czas w roku. Zdaje mi się, że wszyscy są wtedy dla siebie życzliwi, mili oraz pomocni. Uwielbiam wtedy chodzić po sklepach i kupować prezenty dla innych! 
Ostatni tydzień zaliczam do najgorszych. Wszystko to za sprawą oczywiście szkoły. Przekonałam się, że półgodzinna drzemka po szkole nie jest dobrym pomysłem ( przynajmniej dla mnie ), bo później mam jeszcze mniejszą chęć na lekcję i naukę. Do tego doszło jeszcze jesienne przeziębienie, którego po prostu nie cierpię i codzienny ból głowy (z przemęczenia?). Ale wszystko co już najgorsze za mną, teraz weekend i sobota, w której nie będę wychodziła z łóżka, żeby zregenerować siły na następny tydzień, mam nadzieje, że mi się to uda! 
Dziś przygotowałam dla Was zdjęcia z mojego telefonu z ostatnich 2 tygodni. Miłego oglądania. 



A Wy też czujecie już święta?

wtorek, 18 listopada 2014

Wygląd to nie wszystko...

Hej! W ciągu ostatnich paru dni, nie mogłam zebrać się w sobie i coś dla Was napisać. Mniej więcej wyglądało to tak: wchodzę na bloga, klikam na ikonkę " Nowy Post ", piszę coś, usuwam to i wychodzę. Dziś jednak coś mnie natchnęło i tak teraz właśnie piszę ten oto wpis. 

W ciągu ostatnich paru dni dużo myślałam o Demi Lovato i jej cytatach. Najbardziej utkwił mi w głowie właśnie ten: "Lustro kłamie. Nie pokazuje jaką osobą naprawdę jesteś. Nie pokazuje twojego wnętrza." 
Myślę, że dużym problemem XXI wieku, jest ocenianie ludzi po wyglądzie. Wszyscy chcąc, nie chcąc to robią. Widząc jakiegoś człowieka na ulicy, który zbytnio nie przypada nam do gustu, myślimy sobie " On na pewno jest taki i taki " lub " Co to za dziwak? ". Trochę zbyt szczere, ale przypomnijcie sobie, ile razy mówiliście coś w tym stylu.  Popełniamy tu ogromny błąd, bo nie znamy, ani charakteru tej osoby, ani tego co przeżył, ani nie wiemy nawet jak ma na imię. W prostym skrócie nie wiemy o nim NIC! 
Chciałabym temu jakoś zapobiec, ale wiem, że przede wszystkim nie mogę wymagać tego od innych, kiedy sama tej rzeczy nie robię, więc aby zmienić ten nawyk, muszę go najpierw zlikwidować u siebie!




A Wy co o tym wszystkim sądzicie?


czwartek, 13 listopada 2014

My autumn must haves..


Hej! Dzisiaj mam dla Was post, opowiadający o rzeczach bez, których jesień nie byłaby dla mnie taką prawdziwą jesienią. 

 ~ Gorąca herbata z cytryną - dla mnie to smak dwóch pór roku - jesieni i zimy. Pierwsze co robię, gdy jest mi zimno, to sięgam kubek, wrzucam do niego saszetkę herbaty, dodaję cytrynę i piję. To idealne rozwiązanie dla kogoś, komu ciągle jest zimno.


~ Muzyka - myślę, że dla Was jest tak samo ważna, jak i dla mnie. Nie wyobrażam sobie dnia bez chociaż paru piosenek z radia, z mojego telefonu, czy jeszcze z innych źródeł.  


~ Komputer - w zimne jesienne wieczory uwielbiam sama oglądać filmy. Akurat w tym okresie zaczynam oglądać coraz więcej komedii romantycznych i trafiam na coraz to lepsze filmy z tego gatunku. 


~ Świeczki - to akurat jest trochę głupie, ale gdy przychodzą chłodniejsze pory, automatycznie kupuję kilka świeczek ( zwykle o jakimś ładnym zapachu ) i codziennie je zapalam. To chyba jest mój taki nawyk.


~ Książki - ja bardzo, bardzo lubię czytać książki, bez nich nie wyobrażam sobie żadnej pory roku,a długich wolnych wieczorów to już w ogóle. Zawsze wcielam się w role głównego bohatera i razem z nim wszystkim się denerwuję.


~ Swetry i grube skarpety - na końcu mojej listy oczywiście musi znajdować się coś co można ubrać, w tym przypadku to akurat to. Uwielbiam te rzeczy, są takie cieplutkie i milutkie, akurat na złe pogody. 


To już wszystko z mojej listy, a Wy macie coś takiego, bez czego nie wyobrażacie sobie jesieni?